Zagle.com.pl » Regaty » Volvo Ocean Race » Volvo Ocean Race 2008/2009 » Ciężki etap Singapur - Qingdao

Ciężki etap Singapur - Qingdao

Morze jest wściekłe - chyba tak najlepiej scharakteryzować, to co dzieje się na wysokości Tajwanu. Dziewięć dni temu flota okołoziemskiego wyścigu wyruszyła z Singapuru. Kieruje się na północ do chińskiego Qingdao. Na prowadzeniu znajduje się Telefonica Blue. Jej siostrzana Telefonika Black wycofała się z tego etapu wskutek uszkodzeń sprzętu. Green Dragon walczy z rozwarstwiającym się karbonem na dziobie. Puma ma złamany bom...
_
Autor: Casey Smith/PUMA Ocean Racing/Volvo Ocean Race

Załogi żeglują w sztormowym trybie. Niektóre pod trajslem i fokiem sztormowym (np. liderzy, grota zabezpieczyli na bomie i płyną pod samym fokiem sztormowym). Z dnia na dzień przybywa kontuzjowanych. W wyścigu pozostało sześć jachtów. Wiatr znów urósł do sztormu - przekracza 45 węzłów. Załoga Bouwe Bekkinga raportowała o zderzeniu z jakimś obiektem. Uszkodzeniu uległ dziób, ale tzw. crash bow, czyli swoisty bufor. Jacht więc nie nabiera wody. Bark uszkodził Daryl Wislang (N. Zelandia) i musi leżeć na koi. Trochę lepiej jest z plecami Bekkinga. Pozwolił sobie nawet by przejąć ster, ale po dziesięciu minutach poddał się wrócił pod pokład. Ken Read z Pumy uszkodził sobie palec, który wciągnął mu system stoperów lin grota. - O niczym innym nie myślimy, jak o dobiciu do kei w Qingdao. Niezależnie ile to jeszze potrwa - przyznał Ian Walker - skipper Green Dragon.

Subskrybuj newletter
Felietony
Felietony
red. Waldemara Heflicha
(”Z wiatrem i pod wiatr”),
artykuły
Mateusza Kusznierewicza
(Akademia Kusznierewicza)
oraz Jerzego Klawińskiego (Jachty Niezwykłe).
Sonda
Czy startowałeś w tym roku w regatach?