Nocne wachty, pełne morze i wspinaczka na maszty - takie m.in. przygody przeżyła młoda załoga 34. rejsu Szkoły pod Żaglami, która w środę w południe przybiła do Wałów Chrobrego. - To była przygoda naszego życia - tak podsumowują młodzi uczestnicy ośmiodniowego rejsu ze Świnoujścia do Sztokholmu.
Większość z 14-osobowej załogi to nastoletni wychowankowie sekcji żeglarskiej Pałacu Młodzieży, laureaci Szczecińskiego Programu Edukacji Morskiej. Wyprawa na "Kapitanie Głowackim" miała nauczyć ich współpracy, odpowiedzialności, no i przede wszystkim żeglarstwa. - Młodzi ludzie są pełni pasji. Warto w nich inwestować i zabierać na takie rejsy - zapewnia kapitan jachtu Jerzy Szkudlarek.
Dla wielu z nich była to pierwsza taka wyprawa w morze i zmierzenie się ze swoimi lękami.
- Najtrudniejsza dla mnie była wspinaczka na reje masztu - wspomina 15-letnia Natalia. - W wolnym czasie kadra uczyła nas węzłowania i systemu świetlnego w razie katastrofy. Na szczęście pogoda nam dopisała i nie musieliśmy korzystać z tej ostatniej umiejętności - dodaje.
Żeglarzy przywitała zastępca prezydenta Szczecina Elżbieta Masojć. Młodzi żeglarze dostali pamiątkowe koszulki oraz patenty żeglarskie.
Dla najlepszych kadra przygotowała wyróżnienia. Jedną z nagrodzonych była Renata Bartłomiejska, która otrzymała tytuł "Gwiazdy socjotechnicznej".
- Każdy z nas dostał zapałkę, którą miał wręczyć najbardziej lubianej przez siebie osobie. Ja otrzymałam ich aż siedem. Jestem bardzo szczęśliwa, bo to najlepsza nagroda po takiej wyprawie - opowiada.
Rejsy dla młodzieży są organizowane w ramach Szczecińskiego Programu Edukacji Wodnej i Żeglarskiej - "Z wiatrem w żaglach", który jest realizowany w Szkole pod Żaglami od 1996 r. Aby popłynąć w taki rejs, uczniowie musieli odpowiedzieć na wiele konkursowych pytań zadawanych w Polskim Radiu Szczecin, a także wykazać się nienaganną opinią w szkole oraz wysoką średnią z ocen.






Zamów prenumeraturę!
Kalendarze,
Reklamy
