Volvo Ocean Race to przede wszystkim wyścig z czasem. Pasjonujemy się dziennymi przebiegami, nowatorską "ciuciubabką żeglarską" (StealthPlay), taktyką i mistrzostwem elity światowego żeglarstwa. Na pokładzie odbywa się prawdziwa walka z nieoczekiwanymi awariami, żeglarze śpią po wyczerpujących wachtach, przygotowują posiłki, płatają sobie figle. Zajrzyjmy na i pod pokłady floty VOR. Tam toczy się także normalne życie...
Większość kibiców śledzi wydarzenia Volvo Ocean Race z perspektywy właśnie wyścigu. Jednak najbliższe osiem miejsięcy, które załogi spędzą walcząc o każdą sekundę i ułamek węzła prędkości, to nie tylko żeglowanie. Kiedy kończy się wachta, załoganci schodza pod pokład, by dokonać napraw żagli, oddać się nawigacyjnej pracy przy komputerach, zagotować wodę do zalania liofilizowanej żywności...
Puma znajdowała się na prowadzeniu od dłuższego czasu. Przewaga nad jachtami Ericsson 3 i 4 to zmniejszała się, to zwiększała. Na tę chwilę pozycję lidera objął Ericsson nr 4.
Uwaga VIP!
Neal McDonald tym razem znalazł zatrudnienie na irlandzkim "zielonym smoku". Zanim wsiadł na "Green Dragon" żeglował w 2001/2002 roku na Assa Abloy. Wtedy etap z Sydney do Auckland miał pitstop w Hobart. Znaczyło to ni mniej ni więcej, że flota VOR brała udział w regatach Sydney - Hobart. załoga Assa Abloy wygrała. Na jej czele stał wówczas Neal McDonald. Obecnie jest (tylko i aż) kapitanem wachtowym.
Torben Grael dużo poświęcił ze względu na kontrakt z Ericssonem. Złoty medalista olimpijski z Aten w klasie Star postanowił nie bronić w Qingdao tytułu. Może również dlatego, że z klasy Laser przesiadł się na stara godny zastępca Robert Scheidt (zresztą Brazylijczyk wrócił do kraju ze srebrnym medalem...), lecz oficjalną i główną przyczyną była właśnie rola skipera międzynarodowej załogi skandynawskiego koncernu. O tym jak ważny jest skiper na pokładzie przekonywać nikogo nie trzeba, ale mimo że na łodzi są "równi i równiejsi", przy młynkach wszyscy są równi. Również pięciokrotny medalista olimpijski Torben Grael nie jest zwolniony z kręcenia...
Smacznego!
Nie od dziś dania liofilizowane są podstawą diety żeglarzy w dłuższych rejsach. Od startu w Alicante 11 października 2008 roku minęło ledwie kilka dni. Menu jednak coraz bogatsze! Voila! Szef kuchni poleca: kurczak w sosie słodko-kwaśnym. Liofilizowany? Tym lepiej, bo lżej!
Z pełnym brzuchem...
Polak głodny, to zły - jak mówi porzekadło. Okazuje się jednak, że nie tylko naszym rodakom humory poprawiają się, kiedy już przestaną być głodni. Żeglarze znani są ze swoich upodobań do płatania psikusów. Horacio Carabelli maluje paznokcie Philowi Jamesowi, kiedy ten ucina sobie poobiednią (?) drzemkę. Pamiętamy VOR 2001/2002? Wtedy na pokładzie jednego z jachtów stacjonował na stałe Burt Simpson. Bohater popularnej amerykańskiej kreskówki widzialny był w kadrze niemal wszystkich zdjęć. Załoga umieszczała pluszaka w każdym możliwym miejscu, byle by tylko został uwieczniony przez fotografa. A że traktowano go srebrną taśmą. Nic to. Żeglarze to twardzi ludzie, choć czasem pluszowi...
Fantazja ułańska dopisuje. Czasem trzeba się wyrwać z pokładu i popatrzeć na jacht z innej perspektywy. Czasem na maszt wchodzi się w celu dokonania kontroli lub napraw, a innym razem tak po prostu. Na przykład z aparatem fotograficznym...
Koło gospodyń wiejskich poleca usługi krawiecke
Maszyna do szycia? Proszę bardzo. Poprawki krawieckie na zamówienie, aplikacje, ściegi. Wszystko wedle życzenia. Ostatnia awaria spinakera na Kosatce kosztowała pokładowego żaglomistrza 24 godzinny dyżur "krawiecki". W żaglowniach na lądzie zazwyczaj można rozłożyć cały żagiel, nawet kilkusetmetrowy. W kabinie jednak naprawy wymagają naprawdę ogromnej wprawy...






















Kalendarze,
Reklamy

