Wchodzących na tereny Salonu Nautycznego Paryż 2007 witał wystawiony na zewnątrz jacht żaglowy „BMW Oracle”, bohater z Pucharu Ameryki. Ale po raz pierwszy w historii „Le Monde”, w komentarzu przed targami zauważył, że dominującą rolę na rynku zajmują już jachty motorowe.
Dla francuskich miłośników sportów wodnych komentarz poważnego i opiniotwórczego tygodnika był lekkim szokiem. Przyzwyczaili się od lat, że najważniejsza impreza wystawowa Francji jest wizytówką i terenem spotkań żeglarzy. Jachty motorowe traktowane były jako coś mniej prestiżowego i raczej plebejską zabawę. Niestety prawa rynku i żywiołowo rosnące zapotrzebowanie na łodzie z napędem mechanicznym uświadomiły wreszcie wszystkim, że to sprzedaż motorówek kształtuje rynek i ich pozycja nawet we Francji wyraźnie dominuje nad sprzedażą łodzi żaglowych. Cóż, targi mają przede wszystkim znaczenie komercyjne, a sentymenty mogą jedynie wspomagać działania marketingowe. Dla nas ma to o tyle duże znaczenie, że jesteśmy prawdziwą potęgą w produkcji jachtów motorowych i wzrost rynku w tym segmencie przekłada się bezpośrednio na kondycję polskich producentów. A tych w Paryżu niezabrakło. Jak zauważali fachowcy i podawali organizatorzy, wyroby Made in Poland stanowiły po gospodarzach najliczniejszą grupę pokazywanych eksponatów. I choć nie wszystkie wystawiane były pod własną marką i szyldem stoczni, to jednak coraz powszechniej fakt ten jest znany i podkreślany przez wystawców.
Tereny wystawowe
W tym roku przybyły trzy ogromne hale, co najlepiej świadczy o rozwoju i zapotrzebowaniu na tego typu imprezy. Nowe obiekty wystawowe pozwoliły też na definitywny rozdział jachtów motorowych od żaglowych. Jednak patrząc na spiętrzone i zastawione do granic możliwości motorówkami wielopiętrowe hale 5 i 6 dowodzi, że trzeba będzie chyba budować kolejne obiekty. Jedynym mankamentem dla zwiedzających była konieczność wychodzenia na zewnątrz i przemieszczania się w niezbyt przyjaznych warunkach atmosferycznych i padającym deszczu.
Polskie akcenty
Jak już wspomniałem polskich produktów była bardzo dużo, najwięcej jachtów motorowych ale nie zabrakło i żaglowych. Warto chyba podkreślić odwagę i determinację producentów tych ostatnich. Choć hala główna zdominowana była przez największych producentów jak Beneteau, Jeanneau, Bavaria czy Dufour to jednak wielu zwiedzających chętnie zatrzymywało się przy mniejszych stoiskach, na których można było zobaczyć TESa, Vivy 600 i 700 oraz Sasankę 660 i Lagunę 730, te ostatnie niestety pod obcą nazwą Serena 23 i 25.
W halach z łodziami motorowymi polskich akcentów było zdecydowanie więcej. Przede wszystkim warto podkreślić dobrze wyeksponowane stoisko Geleona oraz bogatą propozycję Janmora, obydwie marki występujące pod własnym szyldem. Jak zwykle imponujące było stoisko Jeanneau z produktami z Ostródy, ale chyba najwięcej polskich łodzi było w stoisku Marine Power. Prawdziwe bogactwo Quicksilverów z Balt Yachtu, Delphii i Ślepska oraz wszystkie modele Arvora stłoczone zostało jednak w niezbyt fortunnym miejscu na końcu hali, a w dodatku z bardzo ubogą informacją wizualną. Nie dziwi więc prawdziwe rozsierdzenie największego dealera motorówek Quicksilver we Francji (ponad 700 sztuk rocznie!) Georgesa Nyssens’a, nie mogącego pogodzić się z tak niefrasobliwym potraktowaniem wystawy przez decydentów z Marine Power i niewykorzystaniem szansy marketingowej jaką dają targi paryskie. Bardzo dużym powodzeniem zwiedzających cieszyło się najnowsze dziecko Ślepska Guernsay34 by Arvor. Wystawiający je dealer francuski zacierał rączki i liczył już przyszłe zyski. Na targach podpisał wstępne kontrakty na 5 egzemplarzy, każdy po 265 tysięcy euro! Pod mało mówiącą nam marką Ultramar znaleźliśmy swojskie Texasy ze stoczni DarekCo, a pod nazwą Pacific Craft kryły się wyroby Polifaktor, obydwie firmy mają swoją siedzibę oczywiście w Augustowie. Prawdziwą niespodzianką wśród polskich akcentów był też wystawiony wyścigowy BMW Sauber, na którym tak wspaniale debiutował w tym roku Robert Kubica. Ale to już powieść z innej bajki.
Nasze impresje
Paryż to bez wątpienia jedna z najważniejszych wystaw dla polskich wystawców, a rynek francuski jest chyba największym odbiorcą łodzi z Polski. Dobrze więc, że doceniają to nasi producenci licznie uczestnicząc w tych targach.
Trochę statystyki:
Powierzchnia wystawowa - 116 000 m2
Liczba wystawców - 1200
Liczba wystawionych łodzi - 1400, w tym 300 Premier
Liczba zwiedzających - 271 000 osób
Średni wiek zwiedzających - 44 lata










Kalendarze,
Reklamy

