Paweł Bielecki będzie miał pełne ręce roboty! Brytyjska załoga Pucharu Ameryki, w której zatrudniony jest polski grinder, potwierdziła swój akces do zbliżających się regat klasy America's Cup - 5 wersji. Najbliższe zaplanowane zostały na weekend 7-9 listopada w Walencji. Tym drugim wielkim wydarzeniem są styczniowo-lutowe Louis Vuitton Pacific Series w Auckland.
TeamOrogin przyznał, że był właśnie jednym z tych "nieujawnionych" zespołów, które miały wystartować we wspomnianych regatach. Drugim jest Alinghi, który ogłosił chęć startu w LVPS. Pozostaje jeszcze kwestia obsadzenia czwartego miejsca. Wszystkie nieoficjalne tropy prowadzą do Luny Rossy. Pisaliśmy już o tym...
DARIUSZ URBANOWICZ: Kiedy dowiedziałeś się o regatach w Walencji?
PAWEŁ BIELECKI: O wyjeździe do Walencji dowiedziałem się dwa dni temu. Zadzwonił do Mike Sanderson, powiedział: trzeba kręcić, wyłaź z siłowni. Trochę późno się zdecydowali na ten projekt, bo skończyli niedawno bicie rekordu. To znaczy nie skończyli... Długo nie trzeba mnie namiawiać na takie przedsięwzięcia. Na takie wyzwania zawsze jestem gotowy. Z tego co wiem, będziemy ścigać się pożyczonej od Hiszpanów tej starszej łódce - ESP 88. W środę mamy pierwszy trening, a potem dwa dni flotowe i w niedzielę match. Fajnie się zapowiada, bo będą cztery ekipy: Desafio, Alinghi i chyba Luna Rossa. Będzie ciekawie. Lecę we wtorek. Wracam już w poniedzialek - opowiada polski żeglarz-olbrzym, który tak podsumowuje ostatni okres:
Ostatnie twoje żeglowanie?
Żeglowałem ostatnio TP65 na nowym jachcie Container Super Transpac. Jestem w tym projekcie i pod koniec miesiąca wyjeżdżam trening na Majorkę. Świetny jacht. Sternikiem jest Markus Wieser. Żegluje tez kilku pucharowcow z różnych teamów, taka mieszanka: połowa profesjonalistów. To taka kontynuacja projektu Udo Schultz, który przed laty miał już Conteinera, na którym Karol wygrał Admiral's Cup - sprawozdaje "Kula".
Inne ostatnie osiągnięcia?
Ostatnio pobiłem swoje wszystkie rekordy siłowe. Dla przykładu wycisnąłem 220 kg na ławeczce. Może nie dużo poprawiłem, ale zawsze do przodu. Wcześniej wyciskałem 205-210 kg. Przyznam się, że jestem teraz raczej większy niż mniejszy. Ważę prawie 140 kg. Przyznaję, że jestem gotowy na te większe jachty pucharowe...
Jak skomentujesz informację, jakoby miałbyś wkrótce wsiąść na polską łódkę klasy Star?
To tylko plotki...
Szczegóły nt. Walencji i Auckland
- To wspaniała informacja dla TeamOrigin - powiedział szef zespołu sir Keith Mills. Po tych znacznych opóźnieniach, całej tej frustracji w końcu będziemy się ścigać! Desafio Espanol bardzo uprzejmie zaproponował nam użyczenie ich łódki 5. wersji - ESP88, byśmy nie musieli transportować naszej GBR75 z Wielkiej Brytanii. Regaty Clubo Nautico Espanol de Vela stworzył nam szansę, by zebrać załogę od początku i wrócić na wodę oraz konfrontację z najlepszymi, z Alinghi i Desafio Espanol na czele i jeszcze jedną załogą, na którą czekamy.
Załoga TeamOrigin przyleci do Walencji na początku następnego tygodnia, by w środę 5 listopada wsiąść już na ESP88. 7 i 8 listopada odbędą się wyścigi flotowe, a w niedzielę 9 listopada match racing. Kolejnych kilka miesięcy będą trwały przygotowania podporządkowane regatom LVPS w Auckland. Rozpoczną się 31 stycznia.
Mike Sanderson - dyrektor syndykatu: Od kilku tygodni dochodzą mnie bardzo pozytywne sygnały odnośnie Pucharu Ameryki i imprez go poprzedzających. Wspaniale, że możemy w końcu ogłosić: będziemy się ścigać! Regaty CNEV zostały ogłoszone niemal w ostatniej chwili, ale my zawsze trzymaliśmy naszą załogę zwartą i gotową, co znaczy, że jesteśmy w pełnej gotowości regatowej. Nie mogę się już doczekać przyszłego tygodnia.
ps. Nieoficjalnie mówi się, że Karol Jabłoński jest również "zamieszany" w projekt najnowszego Containera. Ponoć jest doradcą - trenerem. Tymczasem nie steruje, ale w przyszłości? Kto wie...






Zamów prenumeraturę!
Kalendarze,
Reklamy
