Henryk Wolski żegluje na jachcie Nashachata coraz bardziej na Południe. Poczytajcie, oto krótkie relacje z pokładu dzielnej jednostki...
Witajcie,
Po kilku dniach żeglugi przy raczej sprzyjających wiatrach dotarliśmy do Puerto Madryn.
Po drodze towarzyszyły nam wieloryby (nie wiem jak się po polsku mówi southern right whale) i lwy morskie.
Samo podejście w nocy przy szkwalistym wietrze do dużego pirsu dało się wszystkim we znaki.
Skok pływu wynosi tutaj 6 metrów, zatem wachta musiała pilnować w nocy lin.
Nie nudzili się jednak, bo mogli obserwować baraszkujące nieopodal lwy morskie i wieloryby.
W porcie czekał już na nas żagiel. Czas nas trochę już goni, a załoga - wytrawne już południowe wilki morskie przez jak niegdyś Magellan na Południe.
Henryk
21 października.
"Ryczące czterdziestki"
"Witajcie
wprawdzie już od kilku dni jesteśmy w tych tzw. ryczących czterdziestkach, ale dopiero teraz zaczynamy rozumieć o co chodzi. 40 deg S to jedno, ale 40 W wiatr to drugie.
W nocy wiało okresami ponad 50 węzłów.
Jedziemy na drugim refie i kliwerku w pełnym bajdewindzie z prędkością około 6 w.
Pozycja 0 12 UTC 43 22 i 064 22
Pozdrawiam
Henryk
Więcej w dziale "Aktualności" na stronie: http://conceptsailing.org/pl/aktualnosci.php








Kalendarze,
Reklamy