8 stycznia 2009 godz. 13:03 UT - Po 198 dniach, zero godzinach i trzech minutach rejsu przecięłam linię startu i mety: południk 079 32'W. KRĄG WOKÓŁ ZIEMI ZAMKNIĘTY! Wchodzę do portu Colon w Panamie, koniec rejsu. Asia
Ostatnie mejle od Asi:
Morze Karaibskie
07.01.09
Moja ostatnia noc w morzu. Księżyc już całkiem duży, jasno prawie jak w dzień, wiatr słaby, ale jest lepiej niż się spodziewałam. Udaje się jeszcze żeglować, wiem, ze pod koniec trzeba będzie płynac na silniku. Paliwa wystarczy mi na parę godzin, powinno być dobrze. Jest ciepło i czuje zapach "sauny", zapach ciepłej wilgoci, chmura deszczowa już na horyzoncie. Już czekam na zapach lądu, jeszcze kilka godzin... Pozdrawiam serdecznie. Asia
Morze Karaibskie
08.01.09
14.00 PL
Krysiu!
360 stopni juz za mną!!! o godz 14.00 polskiego czasu przeciełam ostatni południk!!! Zamknęłam pętlę!!! Jestem strasznie szczęśliwa!!!
Do Colon mam jeszcze ok. 25 mil, parę godzin do ladu.
Dzieki za wszystko i pozdrawiam. Asia
Kpt. Joanna Pajkowska wyruszyła 24 czerwca 2008 o godzinie 13:00 GMT w samotny rejs dookoła świata bez zawijania do portów. Rejs zaczął się w Panamie i tam też, po przepłynięciu dwudziestu pięciu tysięcy mil wczoraj się zakończył.
Z Panamy trasa wiodła na zachód, przez Pacyfik, wzdłuż północnych wybrzeży Australii na Ocean Indyjski i dalej, wokół Afryki Południowej na Atlantyk i przez Morze Karaibskie do Panamy.
Żeglarka pokonała trasę na jachcie „mantra ASIA”, typu „mantra 28”. Jacht ma 8.5 m długości, 2.7 m szerokości, 1.65 m zanurzenia, 3.5 tony wyporności i 60 m2 żagli. Został zaprojektowany przez Andrzeja Armińskiego i zbudowany w jego stoczni w Szczecinie. Andrzej Armiński, inżynier budowy okrętów, kapitan jachtowy, laureat wielu prestiżowych nagród żeglarskich jest organizatorem i sponsorem tego rejsu.
Kpt. Joanna Pajkowska zna swój jacht bardzo dobrze, ponieważ startowała na nim w dwuosobowych Kobiecych Regatach Dookoła Świata. W ramach tych regat przepłynęła 15 tysięcy mil z Darwin w Australii do Salvador da Bahia w Brazylii.
W rejsie bez zawijania do portów wszystko, co będzie potrzebne, trzeba zabrać ze sobą: paliwo, wodę, żywność, części zamienne itp. Jacht ma zbiorniki na 300 litrów wody; lecz posiada też odsalarkę wody morskiej. Żeglarka korzystała z żywności liofilizowanej. Energię uzupełniała dzięki silnikowi, bateriom słonecznym i generatorowi wiatrowemu.
Jacht ma bogate wyposażenie elektroniczne ułatwiające prowadzenie nawigacji i umożliwiające łączność mailową i telefoniczną ze światem.
KALENDARIUM REJSU (wyjątki z relacji Asi Pajkowskiej):
24 czerwca 2008 godz. 13:00 UT: - Zaczynam w Panamie, po stronie Pacyfiku mój najdłuższy rejs, płynę na zachód.
4 lipca 2008: - Trawers wysp Galapagos.
6 lipca 2008: - Przecinam równik, teraz będę płynąć półkulą południową, zerwał się fał grota, został tylko jeden.
13 lipca 2008: - Moje urodziny, przecinam południk 110 W, mam za sobą 30 stopni długości geograficznej, zostało 330 stopni do końca.
25 lipca 2008: - Trawers Archipelagu Markizów, widzę dwie północne wyspy.
2 sierpnia 2008: - Trawers malej wyspy/rafy Flying Venus, przymierzam się do rzucenia kotwicy, aby wejść na maszt i naprawić fał grota, robi się okropna pogoda, rezygnuję z kotwiczenia.
6 sierpnia 2008: - Pierwsze czyszczenie dna z wodorostów, już zarosło!
14 sierpnia 2008: - Przecinam południk 180 stopni, linie zmiany daty, jestem na półkuli wschodniej.
23 sierpnia 2008: - Już przepłynęłam 120 stopni - w 60 dni! Zostało 240.
30 sierpnia 2008: - Przechodzę wąskim przejściem Yule Entrance przez Rafę barierową w strasznej kipieli, dalej Ciesnina Torresa.
6 września 2008: - Rzucam kotwicę w okolicach Darwin, wchodzę na maszt aby naprawić lampę i fal grota, niestety, nie udało się.
8 września 2008: - Kolejne czyszczenie dna z wodorostów.
15 września 2008: - Pękła wanta, wchodzę w morzu na maszt i robię prowizoryczną naprawę.
26 września 2008: - Staję na kotwicy w okolicach Dampier (Australia), robię porządną naprawę takielunku przed Oceanem Indyjskim, udaje mi się też wprowadzić fał grota
6 października 2008: - Mam za sobą 180 stopni, połowa drogi!
9 października 2008: - Przecinam południk Mt.Everest.
5 listopada 2008: - Widzę zarys lądu Afryki.
6 listopada 2008: - W okolicach Durban uderzyłam w wieloryba, na szczęście z małą prędkością.
11 listopada 2008: - Rzucam kotwicę w okolicy Port Elizabeth, aby przeczekać złą pogodę, następnego dnia chowam się w Port Elizabeth, aby przeczekać sztorm.
17 listopada 2008: - trawers Przylądka Agulhas i Przylądka Dobrej Nadziei.
18 listopada 2008: - Trawers Kapsztadu.
28 listopada 2008: - Przecinam południk 0, wracam na półkulę zachodnią.
3 grudnia 2008: - Pękło okucie zamocowania bomu, robię kilka napraw, w końcu skutecznie.
7 grudnia 2008: - Kolejne czyszczenie dna i linii wodnej z wodorostów.
19 grudnia 2008: - Przecinam równik, wracam na półkulę północną.
31 grudnia 2008 - Przechodzę pomiędzy wyspami Trynidad i Tobago, Morze Karaibskie.
8 stycznia 2009 godz. 13:03 UT - Po 198 dniach, zero godzinach i trzech minutach rejsu przecięłam linię startu i mety: południk 079 32’W. KRĄG WOKÓŁ ZIEMI ZAMKNIĘTY! Wchodzę do portu Colon w Panamie, koniec rejsu.










Kalendarze,
Reklamy
znowu...
zgłoś post do skasowania