Regaty The Whitbread Round The World Race 1981/82 były bardzo licznie obsadzone. Na starcie pojawiło się dwadzieścia dziewięć jachtów z dwudziestu krajów. Znów do boju ruszyli wielcy żeglarze; Peter Blake, Eric Tabarly, Chay Blyth i wielu innych. Ponownie zwyciężył jednak Cornelis van Rietschoten. Dugi raz z rzędu. Tym razem na nowym jachcie „Flyer".
Powtórka "Flyera"
Regaty znów startowały z Portsmouth i ponownie podzielone były na cztery etapy. Do Kapsztadu, do Auckland oraz do argentyńskiego Mar del Plata. Meta ostatniego odcinka znajdowała się tradycyjnie w Portsmouth.
Do wyścigu dobrze przygotował się Cornelis van Rietschoten. W stoczni Royal Huisman zamówił znakomity jacht, a do pomocy w swoim przedsięwzięciu zaprosił m.in. Nowozelandczyka Granta Daltona.
Do walki znów stanął też Chay Blyth na swojej „Great Britain II" przemianowanej teraz na „United Friendly". Peter Blake zorganizował w Nowej Zelandii swoisty casting do swej załogi „Ceramco New Zealand". Ze stu czterdziestu zgłoszeń wybrał dziesięć.
Podczas wyścigu The Whitbread Round The World Race 1981/82 mnóstwo było awarii i problemów, ale największym utrapieniem stały się złamane maszty. Pierwszy etap od początku obfitował w raporty o awariach. Połamane stery, zerwane fały, podarte żagle to była codzienność. Pierwsza informacja o złamanym maszcie nadeszła z pokładu nowozelandzkiego „Ceramco". Peter Blake podjął szaloną decyzję o dalszej żegludze do Kapsztadu. Dzielni Kiwi spisali się jednak znakomicie, bo pod awaryjnym takielunkiem zdołali dotrzeć do RPA wyprzedzając jeszcze inne załogi. Cały wyścig stał później niezwykle wyrównaną walką pomiędzy „Ceramco NZ" i „Flyerem". Inni również łamali maszty. W sumie podczas całego wyścigu padło ich dziesięć.
Walka szła na całego. Nikt się nie oszczędzał. Na trasie drugiego etapu ataku serca dostał Cornelis van Rietschoten. Informacje o problemach zdrowotnych były jednak utajnione, bo rywale mogliby tym faktem poczuć jeszcze bardziej zdopingowani do walki. Trzecie regaty The Whitbread Round The World Race to już nie były amatorskie eskapady, jak to w większości bywało podczas dwóch pierwszych wyścigów. Teraz były to już niemal w pełni profesjonalne regaty. A w informacje, że podczas poprzednich wyścigów załogi zrzucały nocą spinakery - nikt w 1981 roku nie chciał wierzyć!
Ekipa Cornelisa van Rietschotena żeglowała dobrze podczas wszystkich etapów, ale po przeliczeniu różnice nie były już tak bardzo wyraźne. Drugi w generalnym rankingu był francuski jacht „Charles Heidsieck III" dowodzony przez Alaina Gabbaya.
„Flyer II" i jego holenderska załoga przeszli do historii wyścigu wygrywając po przeliczeniu w czasie 119 dni i 1 godz.
Film z regat The Whitbread Round The World Race 1981/82:
Historię Volvo Ocean Race cz. II "Whitbread 1977/78 – Safety First!" zamieściliśmy TUTAJ
Historię Volvo Ocean Race cz. I "Polski Whitbread" zamieściliśmy TUTAJ










Kalendarze,
Reklamy

