Sklep on line
Zarejestruj się

rss

Newsletter

Nowa nagroda: Jacht Roku w Polsce

Dziennik pokładowy

Felietony red. Waldemara Heflicha
("Z wiatrem i pod wiatr") oraz Mateusza Kusznierewicza (Star Reaktywacja)

Gienieczko coraz bliżej Adelajdy
Marcin Gienieczko
Gienieczko coraz bliżej Adelajdy

Marcin Gienieczko, znany podróżnik i jednocześnie nasz współpracownik, przysłał relację z kolejnego etapu swojej wielkiej, pieszo-rowerowo-kajakowej wyprawy po Australii. Marcin dotarł do niezwykłej, podziemnej miejscowości Coober Pedy a za kilka dni powinien dojechać do Adelajdy:

Poprzednia relacja podróżnika, zamieszczona na naszym portalu: http://www.zagle.com.pl/artykul/czytaj/gienieczko-u-stop-swietej-gory-aborygenow,9231

Kolejnym moim przystankiem jest Coober Pedy - miejscowość znana z wydobywania najcenniejszych, a tym samym najdroższych opali. Dziennie pokonuję ok. 130-140 km (przeważnie pod wiatr) i wiem, że więcej raczej nie dam rady. Liczę, że do Adelaide dotrę 2 sierpnia. Czeka na mnie tamtejsza Polonia. Ludzie spotkani kiedyś przypadkowo w marinie w Gdyni (choć podobno nie ma przypadków) zaoferowali mi nocleg. Zatrzymam się u nich 2-3 dni. Jest wietrznie a w nocy zimno, śpię w polarze.
Coober Pedy to miasteczko pod ziemią, bardzo wyjątkowe, stanowiące miłą odmianę w ostatniej monotonii. Na pierwszy rzut oka niczym się nie różni od reszty miast i miasteczek, ale jak już znajdziemy się w nim, okazuje się, że wiele atrakcji znajduje się pod ziemią. Ludzie tu tak żyją - kościoły, hotele, sklepy, domy - wszystko jest pod ziemią. Latem temperatura dochodzi tu do 50 stopni, do tego kurz i pył z kopalni, w takich warunkach trudno normalnie żyć. A żyje tu ok. 45 różnych narodowości. Są Włosi, Jugosłowianie, Grecy. Coober Pedy jest jedną z najbardziej zróżnicowanych etnicznie społeczności w Australii.

Monotonia w podróży, duże przestrzenie, podobne krajobrazy, droga zlewająca się z niebem - oto mój chleb powszedni. Jestem juz trochę zmęczony. Generalnie każdy dzień przypomina dzień poprzedni. Wstaję o 6.30, a o 7.30 jestem na rowerze i pedałuję 10 godzin z 15 minutową przerwą około południa. Słucham mp3 philipsa, dużo polskiej muzyki - najczęściej Grzegorza Tyszkiewicza - wokalisty szantowego. Czasami głośno śpiewam, ale staram się to robić w terenach niezamieszkałych, żeby nie wystraszyć mieszkańców:)
I tak przemierzam tę Australię.
Firma Nautiqus z Gdyni transportuje moją łódkę, która planowo powinna dotrzeć 19 sierpnia do Sydney.
Więcej o moich zmaganiach można przeczytać w miesięczniku "Prestiż".

Pozdrawiam serdecznie
Marcin

Ostatnio dodane:

  1. Kategoria
    Przegląd
    Tytuł
    Juniorzy RSX walczą w Dobrzyniu o Mistrzostwo Polski
    Data
    2010.09.03
  2. Kategoria
    Przegląd
    Tytuł
    Mistrzostwa Juniorów Polskiego Związku kl. Słonka
    Data
    2010.09.03
  3. Kategoria
    Przegląd
    Tytuł
    MŚ klasy RSX: Piotr Myszka drugi po pierwszym dniu finałów
    Data
    2010.09.02
  4. Kategoria
    Rejsy
    Tytuł
    „Dar Szczecina” płynie do Hanstholm z tablicą pamiątkową
    Data
    2010.09.02
  5. Kategoria
    Wydarzenia
    Tytuł
    Odszedł Andrzej Reyman
    Data
    2010.09.02

Dodaj komentarz:

Pamiętaj, aby dodać komentarz musisz być zalogowany.

Komentarze:


  • Puchar Polski Jachtów Kabinowych
  • Partner Miesięcznika Żagle
  • Ogłoszenia drobne
  • Kalendarze, Tapety i Wygaszacze Kalendarze,
    Tapety i Wygaszacze
  • Reklamy, ogłoszenia Reklamy
    Ogłoszenia
W serwisie:
  • Wydarzenia
  • Żagle TV
  • Regaty
  • Technika
  • Moto
  • Kultura
  • Zaczynamy żeglować
  • Śródlądzie
  • Morze
MURATOR S.A.:
Miesięczniki:
  • Murator
  • Dobre wnętrze
  • M jak mieszkanie
  • Moje mieszkanie
  • Podróże
  • Żagle
  • Zbuduj dom
  • Architektura
  • Zdrowie
  • M jak mama
  • Sklep on line
  • Copyrights © MURATOR S.A. 2008-2010
  • Design by zjednoczenie.com
  • Hosted by SUPERMEDIA