W poniedziałek 13 września w Walencji ogłoszono warunki, na jakich rozegrana zostanie 34. edycja regat o najstarsze trofeum sportowe, Puchar Ameryki. Obrońca trofeum, BMW Oracle Racing oraz Główny Pretendent – Mascalzone Latino zaprezentowali przy tym jachty, na jakich rozegra się kolejna walka o srebrny dzban – zarówno pretendenci jak i obrońca pożeglują na „uskrzydlonych” katamaranach o długości ok. 24 m.
To niemal rewolucyjna zmiana w zasadach rozgrywania regat o Puchar Ameryki. Od początku istnienia Pucharu Ameryki aż do 2010 roku wyścigi rozgrywano na jednostkach jednokadłubowych (jedyny wyjątek to 1988 rok, kiedy Amerykanie wystawili do walki z nowozelandzkim „lotniskowcem” swój niewielki katamaran). W ostatniej, 33. edycji tej imprezy przeprowadzonej w Walencji w lutym b.r. uczestnicy startowali wyłącznie wg. zasad podstawowego dokumentu, Deed of Gift, więc jedynym ograniczeniem w budowie jachtów była praktycznie ich długość w linii wodnej. Stąd wybór obydwu stron padł na najszybsze w żeglarstwie wielokadłubowce. Obrońcy, team Alinghi, wystartowali na gigantycznym katamaranie z klasycznym takielunkiem, zaś pretendenci – amerykański BMW Oracle Racing na jeszcze większym trimaranie z sztywnym płatem zamiast masztu i żagla. Wygrał, jak pamiętamy, zespół amerykański. W ostatni poniedziałek Amerykanie wraz z Pretendentem – zespołem Mascalzone Latino z Club Nautico di Roma, podali parametry nowych jachtów, na których zostaną rozegrane regaty pretendentów oraz Puchar Ameryki w 2013 roku. Będą to… katamarany! Przy długości 72 stóp (ok. 24 m.) łodzie mają mieć ok. 14 m szerokości, 7 t. wyporności i być otaklowane… sztywnymi płatami! Określono przy tym dość dokładnie konstrukcje tych płatów tak, aby umożliwiały żeglugę przy wietrze od 5 do 35 węzłów. To w praktyce ma umożliwić rozgrywanie regat o Puchar Ameryki niemal w każdych warunkach wietrznych.
Zanim jednak rozpocznie się rywalizacja na dużych katamaranach, planowane jest w latach 2011 oraz 2012 rozegranie cyklu regat America’s Cup Word Series w różnych miejscach na świecie. W tych imprezach załogi wystartują jednak na „mini”-katamaranach – nowo konstruowanych właśnie w Auckland w Nowej Zelandii dwukadłubowcach o długości 45 stóp (ok. 15 m). Wszystko po to, żeby załogi miały jak najwięcej możliwości żeglowania, i żeby obniżyć koszty kampanii do minimum (cena wybudowania 15 metrowego katamaranu jest kilkakrotnie niższa, niż 24 metrowego).
Na ograniczenie budżetów niezbędnych do startu w regatach mają znacząco wpłynąć także ograniczenie ilości żagli, okresy, w których zespoły w ogóle nie mogą startować, ograniczenie liczby członków ząłogi katamaranów do 11, a także prawo zbudowania tylko dwóch jachtów – jednego do końca 2012 roku i kolejnego, jeśli zajdzie taka potrzeba, w roku 2013. Ponadto, konstrukcje zbudowane z dwóch kadłubów da się łatwo rozłożyć i przewozić w różne miejsca na świecie zwykłym transportowym „Jumbo-Jetem”, zamiast bardzo drogim Antonovem, jak odbywało się to w przypadku jachtów ACC.
Rewolucyjne może być także zaplanowane wprowadzenie regat Youth America’s Cup w 2012 roku. Są to na razie spekulacje, nie wiadomo też, jaki musiałby być limit wieku dla „juniorów” uczestniczących w tej imprezie.
Oczkiem w głowie zarówno obrońców jak i pretendenta ma być medialność 34. regat o Puchar Ameryki. Format rozgrywania wyścigów zostanie zmieniony tak, by regaty były bardziej dynamiczne i atrakcyjniejsze do pokazywania. Na każdym z jachtów będzie też żeglował operator kamery, by w czasie rzeczywistym pokazać wyścigi w stacjach telewizyjnych i Internecie.
Ciekawe tylko, ile zespołów, które od 2007 roku czekały na rozsądne warunki startu w kolejnych regatach pretendentów do Pucharu Ameryki, sprosta tym wszystkim wymaganiom i udźwignie tak rewolucyjne propozycje? Już niedługo się o tym przekonamy. Kolejni pretendenci mogą zgłaszać się do tej „zabawy” od 1 listopada b.r. do 31 marca 2011 r.
Poniżej prezentacja nowego jachtu AC72 (z Youtube):












Kalendarze,
Reklamy

